Skąd przywiązanie u Polaków do lokat krótkoterminowych?

lokaty krótkoterminowe

Polacy nie umieją oszczędzać, a ich wiedza ekonomiczna jest niemalże równa zeru. Takie przekonanie panuje wśród osób, które finansami zajmują się na co dzień, czy to w instytucjach finansowych, czy to w firmach doradczych. I chyba trzeba się z tym zdaniem zgodzić patrząc choćby na to, jakie lokaty bankowe, a to wszakże ekonomiczne „abc”, wybierają nasi rodacy w celu gromadzenia oszczędności.

Królują wśród nich te deponowane na trzy, ewentualnie sześć miesięcy. I tu zgoda, jeszcze do niedawna to nie był taki zły wybór, gdyż banki walcząc ostro o klienta oprocentowanie lokat tego typu windowały bardzo wysoko, tak iż rzeczywiście można było na nich nie najgorzej (jak na lokatę) zarobić. To jednak się już pod koniec ubiegłego roku zaczęło zmieniać, wystarczy rzucić okiem na dowolny ranking lokat bankowych (taki, który uwzględnia wysokość oprocentowania) z grudnia i porównać go z podobnym z listopada i października tegoż roku. Różnica jest bardzo wyraźna i sięga nawet jednego punktu procentowego.
Dlaczego lokaty krótkoterminowe przestały się opłacać?

Pierwsza przyczyna jest dość prozaiczna. Rada Polityki Pieniężnej zredukowała w grudniu ubiegłego roku stopy procentowe, która obecnie wynoszą cztery punkty procentowe. W związku z czym oprocentowanie lokat również spadło, szczególnie tych krótkoterminowych, a że rynek przewiduje dalsze obniżki, to banki mają tym samym dodatkowy powód, aby nam proponować mniejsze odsetki od depozytów.

Druga przyczyna, to malejąca inflacja. Na początku nowego roku „trzyma się” jeszcze całkiem nieźle, ale na przestrzeni najbliższych dwunastu miesięcy spadnie prawdopodobnie poniżej trzech procent. Banki zatem nie mają powodu, aby utrzymywać wysokie oprocentowanie lokat, gdyż i przy niższych odsetkach jest możliwe osiągnięcie przez ich klientów zysku ze zdeponowanych pieniędzy.

Trzecia zaś przyczyna zmniejszenia opłacalności depozytów trzy- i sześciomiesięcznych wynika z działalności Komisji Nadzoru Finansowego, która ustami swego przedstawiciela zaleca bankom, aby nie „szarżowały” z oprocentowaniem tego typu lokat, gdyż może to w skrajnie niesprzyjających warunkach doprowadzić do utraty przez nie płynności. I chyba trzeba przyznać KNF, że dmuchając na zimne dobrze robi, wszakże obecny kryzys finansowy jeszcze się nie skończy i kto wie, jakie jeszcze „niespodzianki” nam szykuje.
Lokata długoterminowa a wiedza ekonomiczna Polaków

I tu wracamy do punktu, w którym rozpoczęliśmy niniejszy artykuł. Polacy mimo spadku ich rentowności nadal lokują swe pieniądze w depozyty krótkoterminowe, które przy obecnym oprocentowaniu oraz uwzględnieniu podatku Belki, nie tylko nie przynoszą im zysków, ale nawet nie niwelują efektu inflacji.

Z czego to wynika? Odpowiedź padła na początku niniejszego artykułu: Nasi rodacy nie mają elementarnej wiedzy ekonomicznej, w związku z czym nie są w stanie policzyć, co im się opłaca, dlatego brną w to, co znają najlepiej, a co przy tym jest reklamowane jako pewny i szybki zysk. Smutne, ale niestety prawdziwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *